Wymiana dysku w laptopie

Zastąpienie nowszym modelem twardziela jest nieco łatwiejsze niż procesora, lecz również wymaga zabawy z wieloma śrubkami. Napędy są bowiem często wkrętami wewnątrz specjalnych metalowych kaset, które pełnią funkcję ochronną i odprowadzającą ciepło.

Referencyjny dysk SATA Toshiby o pojemności 160GB i prędkości obrotowej 5400 najpierw zastąpiliśmy modelem Momentus 7200.2 firmy Seagate, który przy tej samej przestrzeni na dane oferuje 7200 obrotów na minutę. Szybsze kręcenie talerzami kosztuje dodatkowe 169zł, więc chcieliśmy sprawdzić, czy nie są to pieniądze wyrzucone w wirujące błoto.

Ku naszemu zaskoczeniu przyrosty wydajności w bechmarkach okazały się zauważalne - w przeciwieństwie do tego, co dawały zmiany CPU. Wynik PCMark Vantage zyskał 6,3 procent podobnie jak MobileMark; jedynie PCWorldBench drgnął zaledwie o 2,2 procent. Co istotne, czas pracy na baterii nie ucierpiał na tej operacji, a wręcz się wydłużył o 6 minut. Wniosek: naprawdę warto!

Wymiana procesora w laptopie - 2

Następnie przyszła kolej na T9300, który pochodzi z tej sameej co T8300 rodziny z jądrem Penryn (proces technologiczny 45 nm). Ma więcej pamięci L2 niż T8300 i T7800 (6MB), ale pod względem częstotliwości taktowania jest wolniejszy od T7800 (2,5 GHz). Kosztuje natomiast aż o 500zł od T8300. Czy wart jest swojej ceny? I znów sytuacja z T7800: tylko MobileMark ujawnił zauważalny wzrost szybkości - i to znaczący, bo prawie 20-procentowy (wciąż bez zmniejszania żywotności akumulatora) - podczas gdy wyniki PCWorldBench i PCMark Vantage wzrosły tylko o kilka procent. Tymczasem benchmark “SupremeCommander” zanotował kuriozalny, 27-procentowy… spadek liczby klatek na sekundę. Wniosek: nie chcemy się powtarzać, ale testy MobileMark nie są jedynym zastosowaniem notebooków, więc takie zyski z inwestycji 500zł nikogo nie uradują.

Z niepokojem obserwując dotychczasowe rezultaty, zastosowaliśmy terapię wstrząsową ProcesorT5550 musiał coś zmienić w wynikach PCMark Vantage i PCWorldBench, bo jest dużo wolniejszy od pozostałych (1,73GHz) i ma tylko 2 MB pamięci L2. I rzeczywiście, jeśli zaoszczędzisz 200zł w stosunku do T8300, musisz się liczyć z prawie 20-procentowym spadkiem wydajności. Wniosek: spowolnienie maszyny jest znacznie większe niż zysk w kieszeni.

Wymiana procesora w laptopie

Procesor

Czas wymiany: ok. 10 minut
Koszt: od 200 do 500zł
Zysk wydajności: 1 do 20 procent

Oczywiście to, co stanowi o sile (i cenie) notebooka, najtrudniej zmienić. Ale jeśli zamierzasz robić to własnoręcznie, nie bój się - po prostu trzeba odkręcić więcej śrubek, żeby zdjąć pokrywę wnęki CPU oraz zestaw chłodzący, a następnie nałożyć pastę przewodzącą na rdzeń nowego procesora i zdjąć jej starą warstwę z radiatora.

Na pierwszy ogień poszedł procesor Core2Duo T7800, wykonany w starszej technologii niż podstawowy T8300, współpracujący z wolniejszą magistrają FSB 667MHz, ale cechujący się nieco większą pamięcią L2 (4MB) i szybszym taktowaniem (2,6GHz). Co uzyskaliśmy za 300zł więcej w stosunku do T8300? Raptem 2,4 procentowy wzrost wyniku PCMark Vantage, praktycznie taki sam rezultat PCWorldBench, lecz za to aż 15,4-procentowy skok wydajności w MobileMark2007 przy identycznym czasie pracy na baterii. Wniosek: wymiana opłacalna, jeśli laptop będzie służył do testów MobileMark. To żart, ale dość trudno o jednoznaczny werdykt, gdy tylko jeden benchmark wykazuje wyraźną różnicę.

Zakup używanego notebooka

Zakup używanego laptopa wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Pewnie każdy kupujący laptopa zastanawiał się przynajmniej raz w życiu nad wyborem: nowy czy używany? Dla osób które chcą zaoszczędzić wcale nie tak małe pieniądze napisałem ten tekst.Jakie są zalety kupna używanego laptopa? Z pewnością największą jest CENA. Laptopy używane mogą być nawet o ponad 50% tańsze niż nowy notebook zakupiony w sklepie komputerowym. Jakie są jeszcze zalety? Po dłuższym zastanowieniu to praktycznie żadne.

Przejdźmy teraz do wad. Hmm, laptop używany najczęściej jest już po gwarancji czyli w razie uszkodzenia, jesteśmy zmuszeni do płacenia za naprawę. Kolejna rzecz, to fakt, że laptop może już być w chwili zakupu uszkodzony! Np spalona karta graficzna, i już na starcie musimy kupić nową. Druga wada, to bateria. Z pewnością nadaje się już do wymiany i dochodzą kolejne koszta. Następnie zabrudzenia i ryski, rzeczy których na 100% nie znajdziesz kupując nowiutki sprzęt. Mało? No kupując używany sprzęt, najczęściej jest to laptop już nieco przestarzały, posiadający niższe parametry niż notebooki sklepowe. Można by wymieniać tutaj wiele rzeczy, ale czy na pewno te wszystkie minusy są mocniejsze od jednego plusa jakim jest cena?

Jeśli na to pytanie odpowiedziałeś: NIE, wtedy oznacza, to, że laptop używany jest dla Ciebie :).